sobota, 21 września 2013

Rozdział 1

Cholerna rutyna.
Budzik wskazywał godzinę w pół do siódmej, więc powinnam już wstać. Dziś znowu czekało mnie 7 lekcji, a zaraz po szkole lekcja gry na fortepianie. Nauka dawała mi nieźle w tyłek, ponieważ za rok czeka mnie matura. Na szczęście do ferii zimowych zostały niecałe dwa tygodnie.
Wyjęłam rzeczy z szafy i udałam się do łazienki. Wzięłam szybki prysznic, aby odświeżyć się po nieprzespanej nocy, którą poświęciłam na naukę do dzisiejszego sprawdzianu. Ubrałam się w czarne jeansy i biały T-shirt. Nie jestem zwolenniczką malowania się, więc użyłam tylko tuszu do rzęs.
Przeczesałam włosy i spięłam w wysoką kitkę. Po tych czynnościach wyszłam z łazienki, wzięłam torbę z zeszytami do ręki i zeszłam na dół. Rodziców jak zwykle nie było. W ciągu tygodnia trudno było ich zobaczyć w domu. Wyjęłam miskę i wsypałam trochę płatków czekoladowych i zaparzyłam herbatę.
Spojrzałam na zegarek - 8.30 . To znaczy, że mam niecałe pół godziny do rozpoczęcia lekcji. Dokończyłam szybko posiłek i odłożyłam naczynia do zlewu.
Zarzuciłam na siebie beżowy sweter, na szyi owinęłam ciemnobrązowy szal, a na ręce założyłam rękawiczki. Zamknęłam drzwi na klucz i szybkim krokiem udałam się w drogę.
Już po pięciu minutach drogi dało się usłyszeć głośne krzyki i rozmowy innych licealistów.
Weszłam na teren szkoły, przechodząc obok parkingu.
- Cassie ! - usłyszałam znajomy głos.
Odwróciłam się.
- Cześć Ellie . -  uśmiechnęłam się do brunetki.
- Przygotowana na sprawdzian ? - zapytała.
- Powiedzmy . - uśmiechnęłam się.
El zaśmiała się.
- O ! Cassie , jak miło cię widzieć ! - usłyszałam za plecami ten wredny głosik.
Za mną stała Megan z grupką "popularnych". Jak zwykle towarzyszył jej cwany uśmieszek. Nienawidziła mnie.
- A gdzie się podział twój chłopak , co Gross ? - uśmiechnęła się fałszywie.
Zanim zdążyłam cokolwiek powiedzieć na szkolnym parkingu rozległ się głośny ryk motorów.
Tuż obok mnie i Megan zaparkowało dwóch chłopaków na motorach. Megan z zaciekawieniem spoglądała na nich i całkiem zapomniała o mnie.
Jeden z nich miał brązowe włosy, które były w kompletnym nieładzie. Jego oczy były najprawdopodobniej koloru niebieskiego. Drugi bardziej przykuł moją uwagę. Jego czarne włosy postawione były do góry, a na brodzie można było zauważyć kilkudniowy zarost. Miał duże, ciemnobrązowe oczy. Obydwoje mieli ubrane czarne, skórzane kurtki. Na pewno nie byli braćmi, bo nie byli w ogóle podobni. Widziałam ich tu pierwszy raz.
Wykorzystując nieuwagę Megan, razem z Ellie ruszyłyśmy w kierunku szkoły. 
Nienawidzę tej dziewczyny, nie wiem czemu się mnie czepia.
Wzięłam z szafki książki do biologii, którą teraz miałam mieć i poszłam w kierunku klasy. Gdy zadzwonił dzwonek, razem z innymi uczniami weszłam do klasy. Usiadłam sama w ławce i czekałam na panią Forks.
Po chwili nauczycielka weszła do klasy a za nią jeden z chłopaków, który przyjechał na motorze. Ten z czarnymi włosami.
- Dzień Dobry kochani, chciałam wam przedstawić Zayna. Będzie chodził z wami na lekcje biologii. - powiedziała uśmiechając się.
Chłopak tylko skinął głową.
- Zayn, usiądź koło Cassie, tam jest wolne miejsce. - nauczycielka wskazała na moją ławkę.
Co ? Czemu akurat do mnie ?
Brunet położył plecak pod ławkę i zajął miejsce obok mnie.
Pani Forks rozpoczęła lekcję.
- Hej kotku, widziałem jak mi się przyglądałaś. - usłyszałam szept.
Zaskoczona spojrzałam na siedzącego obok.
- Nawet się nie przywitasz ? - Zayn uśmiechnął się cwaniacko.
- Cześć, jestem Cassie. - powiedziałam i spojrzałam na niego.
Był naprawdę przystojny. Miał piękne oczy, a do tego jego kości policzkowe uwydatniały jego twarz. Sprawiał wrażenie pewnego siebie kobieciarza.
Przyglądałam się mu dłuższą chwilę, aż w końcu zauważył.
- Może chcesz zdjęcie, starczy na dłużej. - zabawnie poruszył brwiami.
Zarumieniłam się i spuściłam wzrok.
- Ktoś tu się zawstydził . - cicho zaśmiał się Zayn.
- Możesz przestać ? - zapytałam zirytowana.
- Zayn , Cassie , czy ja wam w czymś przeszkadzam ? - zapytała oburzona pani Forks.
- Przepraszam panią, ale chciałem poznać tą piękną koleżankę . - uśmiechnął się Zayn.
Cała klasa wybuchła śmiechem, a moje policzki stały się czerwone jak nigdy dotąd.
Do końca lekcji Zayn nie odzywał się do mnie. Na szczęście.
Gdy tylko zadzwonił dzwonek, szybko spakowałam swoje rzeczy i wyszłam z sali.
Nienawidzę takich chłopaków !
Koleś myśli, że rzuci parę żałosnych słówek i wyobraża sobie Bóg wie co.
Włożyłam książki do szafki, a obok mnie pojawił się Dave.
- Hej Cassie . - Dave pocałował mnie w policzek.
- No cześć - uśmiechnęłam się do chłopaka.
- Megan robi w sobotę imprezę, idziemy ? - zapytał łapiąc mnie w talii.
- No nie wiem ... Chcesz iść do Megan ? - powiedziałam lekko zawiedziona.
- A czemu nie ? Zobaczysz, będziemy się świetnie bawić.
- No skoro tak mówisz...
Po drugiej stronie korytarza zauważyłam Zayna z tym swoim kolegą. Albo mi się wydawało albo mi sie przyglądał. Mniejsza z tym. Mam teraz sprawdzian z matematyki, muszę sobie jeszcze raz powtórzyć.


Prolog

Cześć , jestem Casandra, ale nie lubię mojego imienia.
Cześć, jestem Cassie. Mam 17 lat i chodzę do drugiej klasy liceum. Moi rodzice mają dużą firmę, której się powodzi. Wszyscy mówią jak bardzo zazdroszczą mi mojego życia. A raczej pieniędzy. Niestety nie jest tak jak oni to sobie wyobrażają. Mam starszą siostrę - Melissę. Rodzice od zawsze bardziej ją kochali. Ona jest teraz studentką medycyny, co bardzo podoba się mojemu tacie. W sumie to nie mam nic do Melissy, jest świetną siostrą, która w odróżnieniu od rodziców przejmuje się mną. Najbardziej wkurza mnie ojciec. Wyśmiał moje marzenia o zostaniu aktorką. " Bierz przykład ze swojej siostry " - powtarza. To niesprawiedliwe. Melissa ma narzeczonego - Grega, którego mój tata wprost uwielbia. Ta , uwielbia jego pieniądze. Mój chłopak - Dave , nie przypadł mu do gustu. Po prostu jego rodzice nie są wystarczająco bogaci. Dla mojego ojca liczą się tylko pieniądze. No i Melissa. Czasami mam ochotę ze sobą skończyć, ale po prostu się boję. Nie mogę doczekać się, kiedy wyprowadzę się z tego domu...
Pomyślcie... Byłabym wolna od kontroli rodziców , koniec z tymi lekcjami gry na fortepianie oraz przeróżnymi korepetycjami. Tak . Korepetycje. Chodzę na mnóstwo korepetycji chociaż mam piątki. Jak to mówi mój ojciec : " Nauki nigdy za dużo " . Tak, to chore.
Po prostu marzę, aby skończyć 18 lat i wyprowadzić się razem z Dave'm do naszego wspólnego mieszkania.
Jedyną rzeczą, za którą dziękuję mojemu tacie jest to, że kilkanaście lat temu zaprosił rodzinę swojego kolegi do nas do domu. Tak poznałam Ellie - córkę znajomego mojego taty. Ellie jest moją najlepszą przyjaciółką, którą kocham jak siostrę. Ona ma w sobie tyle pozytywnej energii, że aż chce się żyć.
Liczę na to, że w końcu moje życie się zmieni.



_________________________________________

Nie jestem do końca zadowolona z prologu, jednak mam nadzieję, że wam spodoba się chociaż odrobinę. Jest to bardziej przedstawienie życia Cassie niż prolog, ale mniej więcej tak to miało wyglądać. Mam nadzieję, że będziecie czytać mojego bloga i , że spodoba wam się historia Cassie. Komentujcie, bo sprawia mi to niesamowitą przyjemność oraz daje ochotę do pisania :) x

piątek, 20 września 2013

START

Witam was wszystkich na moim nowym blogu. Mam nadzieję, że będziecie go czytać i komentować, a tym samym sprawiać mi niesamowitą przyjemność. Dodałam bohaterów, możecie ich zobaczyć w zakładce na górze. :) Najprawdopodobniej jutro bądź pojutrze pojawi się prolog :) Czekajcie ! :) x